Bitmarket upadł

Bitmarket – co się stało, co robić?

 

Inwestowanie nie jest prostą sprawą i niestety zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem. Wbrew powszechnej, błędnej opinie nawet lokaty bankowe, czy obligacje Państwowe nie są w 100% pewną inwestycją.

Każda inwestycja obarczona jest ryzykiem i jedną z podstawowych umiejętności dobrego, rozważnego inwestora jest szacowanie oraz zarządzanie tym ryzykiem. To co stało się w przypadku Bitmarketu pokazuje, że zawsze należy dywersyfikować inwestycje i nie należy ufać jednemu produktowi, czy jednej instytucji. 

 

Bitmarket upadł

 

Najstarsza, bo utworzona w 2014 roku polska giełda kryptowalut przestała działać z dnia na dzień i wystosowała komunikat, że z powodu utraty płynności, z dniem 08-07-2019 roku zawiesza działalność. Zarówno giełda jak i sam serwis Bitmarket.pl przestały funkcjonować.

Początkowo podejrzewano atak hackerski, ale ostatecznie wszystko wskazuje na utratę płynności spowodowaną nietrafionymi inwestycjami giełdy.

Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy stwierdzić, że osoby stojące za serwisem i giełdą Bitmarket używały środków zgormadzonych w portfelach Użytkowników do nieautoryzowanego przez właścicieli tych portfeli do realizacji własnych inwestycji.

Według opinii poszkodowanych Użytkowników problem z płynnością zaczęły pojawiać się już w maju. Czas realizacji wypłat wydłużył się znacznie i dostęp do zgormadzonych środków stał się utrudniony.

 

bitmarket koniec

 

Co robić

 

Podstawowym działaniem, które należy podjąć jest skierowanie pisma z wezwaniem do zapłaty. Przy czym bezpieczniejszym trybem jest skorzystanie z tradycyjnej formy.

W zależności od otrzymanej odpowiedzi lub jej braku należy podjąć następne kroki.

Warto skontaktować się z innymi poszkodowanymi i zapisać się do jednej z grup poszkodowanych utworzonych na Facebooku. 

 

Czy KNF jest winny?

 

Przy okazji upadku platformy Bitmarket pojawiły się głosy, że winny jest KNF. Prezes Polskiego Stowarzyszenia Bitcoin Filip Pawczyński publicznie (w mediach społecznościowych)postawił zarzut, że KNF powinien uregulować kwestię kryptowalut.

W podobnym tonie wypowiadał się prof. Krzysztof Piech. Sprawa jest o tyle dyskusyjna, że jednym z podstawowych założeń dotyczących kryptowaluty jest niezależność od rządów i instytucji takich jak KNF.

To właśnie możliwość niezależnego gromadzenia i obrotu środkami stoi u podstaw Bitcoina także obaraczanie KNF-u odpowiedzialnością wydaje się być nie na miejscu.  

 

Ryzyko inwestowanie

 

Upadek Bitmarketu nie jest odosobniony. Liczne przykłady z tak zwanych dojrzałych rynków finansowych pokazują, że nawet nadzór urzędów takich jak KNF nie pomoże w przypadku złej woli lub błędów osób zarządzających instytucjami finansowymi.

Nie tak dawny przykład z naszego podwórka, czyli afera z AmberGold. Tylko w naszym kraju na przestrzeni lat 1989-2011 upadło 138 banków i wbrew powszechnemu mniemaniu nie wszyscy odzyskali swoje środki.

Bardzo często zapominamy, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny chroni nasze środki tylko w określonych przypadkach i do określonej kwoty. Ostatni kryzys finansowy w Grecji, gdy zablokowano możliwość wypłaty pieniędzy z banków pokazuje, że ryzyko zawsze istnieje.

Dzisiejsza sytuacja w Wenezueli, niedawna, podobna sytuacja w Argentynie dobitnie wskazuje na konieczność dywersyfikacji środków. 

 

bitmarket koniec

 

Wnioski z upadku Bitmarket

 

Szacowanie i zarządzanie ryzkiem inwestycji powinno być podstawowym narzędziem każdego inwestora. Bez odpowiedzialnych kalkulacji nie powinniśmy rozpoczynać inwestycji.

Niestety na wszystkich rynkach mamy do czynienia z koniunkturą i sytuacjami losowymi. Przykłady upadku banków, czy nawet Państw (przypomnę, że Federacja Rosyjska ogłosiła bankructwo w 1998 roku) unaocznia nam to, że nie ma nic pewnego.

To co się stało wcale nie pokazuje, że powinniśmy zrezygnować z kryptowalut, a tylko przypomina nam o konieczności dywersyfikacji. Sztuczne narzucanie  reguł na rynki niekoniecznie musi wpłynąć na ich bezpieczeństwo, a na pewno zwiększy koszty i utrudni wymianę.

Przykłady upadających banków, czy działań podejmowanych np. przez Idea Bank dobitnie pokazują, że nadmierna kontrola i tak nie jest w stanie zabezpieczyć  przed błędami i nieuczciwymi praktykami.

 

Należy ufać i kontrolować. Dywersyfikować środki i być na bieżąco z tym co się dzieje na rynku.

 

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *